wtorek, 6 maja 2014

Rozdział 2

muzyka

Zoey.
- Jak to Niall ma przyrodniego brata? – wciąż lekko zszokowana dopytywałam moją przyjaciółkę w drodze do szkoły.
- Ta cała sytuacja jest dla niego niekomfortowa, w sumie dla mnie też, Niall czuje się źle, chciałby nawiązać z nim jakiś kontakt, spróbować go zrozumieć, zakolegować się, ale on – Harry, jest taki bezczelny, arogancki, uważa się za lepszego i chyba myśli, że może pomiatać moim chłopakiem i jego rodzicami, którzy starają się mu pomóc, zapewnić opiekę, wszystko co chce. Jego pojawienie się dużo zmieni.
- Nie chciałabym znaleźć się na miejscu Horana. – powiedziałam na co Cassie wzięła głęboki oddech i spojrzała przez szybę.
Resztę drogi spędziłyśmy w milczeniu, moja przyjaciółka swoją uwagę poświęciła ulicom Beverly Hills, butikom i spacerującym ludziom, ja natomiast byłam skupiona na drodze. Wszyscy wątpili, że zdam prawo jazdy, uważają, że zawsze jestem rozkojarzona, często żyję w swoim świecie i nie potrafię skupić się na czymś dłużej niż kilka minut, jednak udało się. Zaparkowałam czarne porsche na moim stałym miejscu i razem z Cassie opuściłyśmy samochód. Przy wejściu do szkoły czekał na nas Niall, który z zaciekawieniem opowiadał coś swoim dwóm najlepszym przyjaciołom. Moją uwagę od razu przykuł chłopak o czarnych, postawionych włosach, które zawsze były w nieładzie, miał na sobie czarne spodnie, zwykły biały tshirt i skórzaną kurtkę która przykrywała jego liczne tatuaże.
Stał z lekceważącą miną, z obojętnieniem przyglądał się tabliczce „Zakaz palenia, na terenie szkoły”, paląc papierosa. Był seksowny i piękny. Zayn.
- Cześć dziewczyny. – powiedział chłopak mojej przyjaciółki całując ją w usta.
Dopiero po chwili dostrzegłam chłopaka, który opierał się o ścianę budynku. Był przystojny, ubrany jak zwykły nastolatek, jego ręce tak jak Malika zdobiły tatuaże, falowane włosy były w nieładzie. Od razu domyśliłam się, że to Harry. Chłopak z niezadowoleniem podszedł do nas kiedy zawołał go Niall.
- Cassie już znasz, a to jej najlepsza przyjaciółka Zoey. – blondyn wskazał na mnie. – Zoey a to mój brat Harry.
Wyciągnęłam do niego rękę, chłopak chwilę się zastanawiał lecz wreszcie uścisnął moją delikatną dłoń.
- Jesteś starszy o rok, tak? Jaką masz pierwszą lekcję? – chciałam nawiązać z nim kontakt co zazwyczaj mi się udawało.
- Tak i mam biologię. – odpowiedział unikając kontaktu wzrokowego.
- Pokażę ci gdzie to jest. – wtrącił Horan.
-  Nie potrzebuję twojej pomocy. – odburknął Styles i wszedł do szkoły nie czekając na nas.
- Milutki. – skomentował Zayn, zgniatając butem końcówkę papierosa.
- Chodź, Niall, mamy angielski nie powinniśmy się spóźnić. – Cassie pociągnęła swojego chłopaka za rękę.
- Mam tam historię, poczekajcie. – dołączył do nich Liam.
Zayn bez słowa ruszył szkolnym korytarzem, nie musiałam pytać, wiedziałam, że wraz z Stylesem ma teraz biologię.
- Zayn czekaj, mam tam matematykę. – nie zwolnił kroku, ale dogoniłam go.  – Jak weekend?
- Nic szczególnego. – odparł nie patrząc na mnie.
- My z Cassie byłyśmy w kinie i… - przerwał mi zatrzymując się.
- Sorki mała, ale naprawdę nie interesuje mnie co robiłaś, co widziałaś i jak wrażenia.
Podeszła do nas Clary i zaczęła mówić tym swoim irytującym głosem.
- Zayn, co powiesz na imprezę? – pocałowała go w linie szczęki.
- Gdzie? – zapytał mulat.
- U mnie, tylko ty i ja. – szepnęła mu do ucha ale tak żebym mogła to usłyszeć. Malik odsunął ją od siebie.
- Na razie, Zo. – zaczął iść dalej sam.
- Jestem Zoey. – powiedziałam cicho do siebie.
Całą lekcje myślałam o Zaynie, pomijając moment w którym nauczyciel zadał mi pytanie a ja oczywiście nie znałam odpowiedzi pogrążona w swoim świecie. Był tylko on, liczył się tylko on, nie wiedziałam, że można się w kimś tak zakochać, tak że ta miłość  zmienia cię w innego człowieka, czasami mam wrażenie, że zachowuję się nieracjonalnie, jak jakaś psychofanka, a ja najzwyczajniej w świecie chcę nawiązać z nim jakiś kontakt, chcę żeby mnie zauważył, chociaż mam wrażenie, że nawet jakbym prosto przed nim skakała wykrzykując jego imię to i tak by mnie nie zauważył. Jestem tylko najlepszą przyjaciółką dziewczyny jego przyjaciela, czyli w jego rozumowaniu -  nikim, nie istnieję. Nie potrafię sobie z tym poradzić. Chciałabym żeby był mi obojętny a nawet mogłabym go nienawidzić, to wszystko mnie niszczy. Na początku myślałam, że to zwykłe zauroczenie, ale to przerodziło się w tak potężne uczucie z którym nie potrafię sobie poradzić, z którym chcę walczyć ale nie chcę z niego zrezygnować, nie potrafiłabym już żyć bez niego, bałabym się, chociaż wiem, że to jest bezsensu. Zayn nie jest zwykłym chłopakiem, każda dziewczyna się za nim ogląda a nawet każda dorosła kobieta, wszystkie je pociąga. Jest tego świadomy i umiejętnie to wykorzystuje. Czasami chcę wykrzyczeć mu prosto w twarz co czuję, ale on i tak by tego nie usłyszał. On widzi i słyszy tylko to co jest dla niego istotne. Wie, że jest lepszy, może wszystko, dostanie wszystko, jest dupkiem. Wykorzystuje dziewczyny, potrafi manipulować każdym, pomiata ludźmi i nigdy ich nie słucha. Dziwi mnie to, że przyjaźni się z o rok młodszym Niallem, którego traktuje normalnie. Moje pozostałe lekcje minęły podobnie, chciałam już opuścić tą szkołę, jednak jak na razie mogłam jedynie udać się na lunch. W stołówce przy naszym stoliku siedzieli już moi przyjaciele, wzięłam sałatkę, jabłko i wodę i przysiadłam się do nich. Zauważyłam, że Harry nie siedzi z nami, więc pewnie kogoś poznał lub po prostu opuścił już szkołę co by mnie nie zdziwiło.
- W piątek znowu jest mecz. – odezwał się Zayn.
- Na pewno wygracie, jesteście najlepsi. – obdarowałam go promiennym uśmiechem.
- Liam, co sądzisz?- kontynuował rozmowę z przyjacielem.
- Powinno nam dobrze pójść, podawajcie do mnie.
- Tak, bo ty jesteś taki fenomenalny. – skwitował Niall, na co wszyscy zaczęli się śmiać.
- Taka prawda. – odpowiedział dumnie chłopak. – Stary, może skoczymy dzisiaj się zabawić? – Liam zwrócił się do swojego najlepszego przyjaciela, Zayna.
- Ale przecież jutro jest szkoła. – wtrąciłam się.
- I? – Malik wypowiedział to w taki sposób jakbym powiedziała najgłupszą rzecz na świcie.
- Nic nie mówiłam. – odparłam cicho.
- Mała, to że ty uważasz, że coś jest nieodpowiednie nie znaczy, że my też. – skomentował Liam.
- Właśnie Zo, jesteśmy inni, żyj dalej w tym swoim świecie. – dodał Zayn.
- Jestem Zoey. – szepnęłam patrząc na moją przyjaciółka, która uśmiechem chciała podnieść mnie na duchu.
- Słucham? – Malik spojrzał na mnie.
- Mam na imię Zoey, nie Zo. – powiedziałam dobitnie.
- Wszystko jedno. – mulat odkręcił butelkę z colą i napił się, prawda, dla niego to było wszystko jedno.
Dwie ostatnie lekcje ciągnęły się nie miłosiernie, nie mogłam się na niczym skupić, chciałam po prostu wrócić do domu. Umówiłam się z Cassie przy samochodzie, musiałam jedynie zanieść książki do szafki. Kiedy szłam korytarzem wpadłam na kogoś, upuszczając podręczniki.
- Przepraszam. – powiedzieliśmy jednocześnie.
Pozbierałam rozsypane książki i kiedy podnosiłam się żeby wstać ujrzałam piękne niebieskie oczy wpatrujące się we mnie i wyciągniętą dłoń, chwyciłam ją.
- Jesteś Zoey, prawda? Znam cię z widzenia, często mijamy się na korytarzach i zawsze cię widuje w stołówce z przyjaciółmi.
- Tak to ja. – chłopak dalej ściskał moją dłoń.
- Jestem Louis. – uśmiechnął się szczerze.
- Miło mi. – puściłam jego dłoń.
- Chodzę do trzeciej klasy, często mam lekcję z Liamem, Zaynem i teraz Harrym.
- Poznałeś Harrego?
- Tak, w porządku koleś. – zdziwiła mnie jego odpowiedz.
- Przepraszam, muszę już iść, Cassie na mnie czeka. – uśmiechnęłam się.
- Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś na siebie wpadniemy.
- Na razie.
- Do zobaczenia, Zoey.
Ruszyłam przed siebie, obejrzałam się jeszcze przez ramię, chłopak stał i wpatrywał się we mnie, przyspieszyłam kroku. Odłożyłam książki do szafki, wzięłam moją torbę i pośpiesznie opuściłam szkołę. Moja przyjaciółka już na mnie czekała, wsiadłyśmy do samochodu.
- Co powiesz na zakupy? – zapytała rozpromieniona.
- Bardzo dobry pomysł.
Dojechanie do centrum zajęło nam dwadzieścia minut. Zaczęłyśmy od naszych ulubionych sklepów. Pojawiła się właśnie nowa kolekcja, więc było w czym wybierać. Z Cassie mamy zupełnie inne style, więc interesują nas zupełnie inne rzeczy ale zawsze sobie doradzamy.
- Wejdźmy jeszcze tu. – prosiłam moją przyjaciółkę. – To mój ulubiony sklep.
- Chyba każdy jest twoim ulubionym. – zaśmiała się.
Złapałam ją za rękę i wprowadziłam do sklepu. Po pół godzinie wyszłyśmy a ja wreszcie coś kupiłam. Udałyśmy się w stronę Starbucksa. Usiadłyśmy przy jednym ze stolików i złożyłyśmy nasze zamówienie.
- Widziałaś dzisiaj Zayna? – zapytałam Cassie.
- No tak.
- Nie o to mi chodzi, widziałaś jego oczy? Jego źrenice były takie wielkie, na pewno brał, to go niszczy, zabija jego organizm od środka. Martwię się o niego, boje się, że to źle się skończy, wiem że on mówi, że bierze tylko czasami, żeby lepiej się bawić, kłamie, uzależnia się, to widać, chcę mu jakoś pomóc. Ale przecież ja na pewno do niego nie trafię. – kelnerka przyniosła nasze zamówienie, napiłam się łyka kawy. – Czasami mam wątpliwości czy on wie, że w ogóle istnieję. Tak bardzo się o niego boję, muszę coś zrobić. Nie mogę pozwolić mu się tak niszczyć, jest młody, czeka go całe życie. Jest osobą którą kocham, więc martwię się o niego, zależy mi na nim, nie mogę mu na to pozwolić. Niech on się obudzi i zacznie realnie żyć a nie mówi mi, że to ja żyje we własnym świecie. Ja przynajmniej jestem tu i wiem co się dzieję, nie jak on,
jak on chce tak funkcjonować?
- Jak chcesz to powiem Niallowi żeby z nim porozmawiał i jakoś na niego wpłynął, w końcu oni się przyjaźnią.– zaproponowała Cassie.
- To chyba dość dobry pomysł, tylko nie wspominaj nic o mnie.
- Zoey, przecież wiem. A swoją drogą ten Harry tak mnie wkurza. – dziewczyna przewróciła oczami.
- Jest taki arogancki, ale może pod tą całą osłoną kryję się przyjemny chłopak.
- Nigdy, na pewno nie. On jest taki bezczelny, chamski, co to nie ja.
- Jest zagubiony.
- Zoey, on nie zachowuje się jak zagubiony nastolatek, taki po prostu jest, pewny siebie, nieuprzejmy, ma wszystkich w dupie i uważa się za lepszego od innych, sama widziałaś, zastanawiał się czy podać ci rękę.
- Może masz rację, ale spróbuję go jakoś rozgryźć.
- Wątpię, że ci się uda. Do niego nic nie trafia, gdybyś zobaczyła rodziców Nialla, tak się starają a on zero podziękowania, jakiejś skruchy.
- Nie wiem, trzeba do niego jakoś trafić, może ma taki trudny charakter.
- Z nikim się nie zakoleguje.
- Tak sądzisz? Wpadłam dzisiaj przez przypadek na takiego chłopka z trzeciej klasy, Louisa, kojarzysz go z widzenia, powiedział mi, że poznał Harrego i to w porządku koleś.
- Niemożliwe.
- A może jednak.
Zabrałyśmy nasze rzeczy i udałyśmy się do wyjścia, odwiozłam Cassie do domu i wróciłam do siebie. Zaparkowałam na podjeździe i weszłam do środka.
- Wróciłam! – krzyknęłam w progu.
- Jesteś głodna kochanie? – zapytała moja mama.
- Nie, jadłam z Cassie na mieście.
- Jak minął ci dzień? – zapytał tata kiedy pojawiłam się w salonie.
- Dobrze, najpierw szkoła później byłyśmy na zakupach, są nowe kolekcję, kupiłam parę rzeczy. – moja mama zajrzała do toreb z zakupami.
- Jakie ładne. – skomentowała.
- Pójdę do siebie.
- Dobranoc, słońce. – powiedzieli moi rodzice zgodnie.
Weszłam po schodach na górę, zostawiłam rzeczy w pokoju i skierowałam się do łazienki, zakręciłam korek i zaczęłam nalewać wodę do wanny. W między czasie włączyłam moja ulubioną playlistę i zmyłam makijaż, związałam włosy w wysokiego koka, zapaliłam świeczki, zgasiłam światło i weszłam do wanny. Woda była ciepła i relaksująca, wyciągnęłam się. Moje myśli jak zwykle skłaniały się do jednej osoby, jednak nie chciałam o nim myśleć, miałam już dość, byłam zmęczona, że albo traktuje mnie tak jakbym nie istniała albo jakbym była małym dzieckiem, które samo nie potrafi myśleć. Nie chciałam być traktowana ani tak ani tak. Chcę żeby traktował mnie jak kobietę, którą jestem. Dlaczego dla innych chłopaków mogę wydawać się atrakcyjna i pociągająca a dla niego nie? Czy on ma jakiś wygórowany ideał kobiety, czy po prostu jest totalnym idiotą, którego interesują tylko dziwki i łatwe dziewczyny, które są tylko na jeden wieczór? Tak nisko stawia swój poziom? Ale ja nie będę się poniżać. Ja nie chcę go na jeden wieczór, na przygodę do łóżka. Chcę żeby był, istniał, opiekował się mną, wspierał mnie, przytulał, całował w czoło, nosił na rękach, żegnał się ze mną słowem dobranoc i witał dzień dobry. Chcę być dla niego najważniejsza, żeby widział tylko mnie, trzymał mnie za rękę, nie pozwolił nikomu skrzywdzić, osłaniał mnie przed niebezpieczeństwem, siedział ze mną na kanapie i śmiał się z głupich seriali, zabierał mnie na spacery, woził na swoim motorze,
całował w deszczu, mówił że jestem dla niego najpiękniejsza i że jestem jego księżniczką. Chcę żeby patrzył na mnie z pożądaniem ale też z szacunkiem, żeby mówił o mnie dobrze, był dumny że jestem jego dziewczyną, nie wstydził się, całował po szyi. Chcę żeby pozwalał mi spać w swoim łóżku, oglądać jego tatuaże, całować go po szczęce, błądzić po jego brzuchu, zabierać mu papierosa i wkładać do swoich ust. Chcę żeby mnie kochał.
Po moim policzku spłynęła pojedyncza łza, którą otarłam wierzchem dłoni.




Na razie nic jeszcze się nie dzieje, ale nie zrażajcie się, przez pierwsze rozdziały chcemy pokazać wam nasze bohaterki, ich problemy i codzienne życie. Obiecujemy, że akcja powoli zacznie się rozkręcać od następnego rozdziału :) Co sądzicie o naszym opowiadaniu? Podoba wam się rozdział? Jak oceniacie zachowanie Zoey, a jak Zayna? Jeśli wy macie jakieś pytania do nas lub do bohaterów - chętnie na nie odpowiemy. Bardzo prosimy o komentarze i obserwacje, gdyż wam zajmuje to tylko chwilę - a dla nas wiele znaczy. Pozdrawiamy, Cassie & Zoey

27 komentarzy:

  1. Zoey trochę zachowuje się jak idiotka, a Zayn jak debil ;/ Rozdział genialny *.* Czekam na nn :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Harry- tajemniczy, nieco dziwny chłopak, na niczym mu nie zależy.
    Elisabeth- zdolna, popularna w szkole dziewczyna z bogatej rodziny.

    17-letnia Elisabeth jest uczennicą ostatniej klasy liceum. Prowadzi poukładane życie, lecz wszystko zmienia się od lekcji chemii.

    Czy Harry zawróci w głowie poukładanej Elisabeth?
    Czy pozna jego tajemnicę?

    ....

    To nie jest zwykła, nudna historia o miłości.
    Przekonaj się sam/a!

    fatal--love.blogspot.com

    Na koniec podkreślę, że z miłą chęcią wrócę na Twój blog z komentarzem na temat Twojego rozdziału, ale póki co wolę się upewnić, ze moja ciężka praca w czytaniu i komentowaniu zostanie doceniona.

    Przepraszam za spam, ale nie zauważyłam odpowiedniej do tego zakładki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, lubie te wprowadzenia do zycia bohaterow , ale mam pytania do bohaterow
    Do Harrego: Czemu się tak zachowujesz?Jestes taki dla swoich rodzicow i osob ktore chce ci pomoc? Dlaczego nie mozesz byc im wdzieczny?
    I jeszcze jedno pytanie do Zoey:Nie myslalas o zerwaniu z Zaynem?
    Pozdrawiam ,czekam na next

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Harry:A jak byś się czuła na moim miejscu? Mój dom i rodzina była w Nowym Jorku. Ci ludzie są dla mnie obcy i nie chcę ich wymuszonej pomocy, po tym jak przez całe moje życie mieli mnie w dupie.
      Autorka: Chyba źle zrozumiałaś albo coś pomyliłaś, nie rozumiem zbytnio twojego pytania, bo Zoey i Zayn nie są parą, więc jak ona ma z nim zerwać. ;)

      Usuń
    2. No chyba pomylily mi się watki, przepraszam za to ,ale Cassie i Niall sa para ?

      Usuń
    3. no tak. wszystko jest napisane w "bohaterach" - Cassie

      Usuń
  4. Trochę smutne, że Zayn tak traktuje Zoey. Na końcu tak ślicznie opisane były uczucia do niego, aż się rozpłynęłam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny rozdział czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  6. Biedna Zoey, nieodwzajemniona miłość jest najgorsza...
    domyślam się, że pewnie będzie wątek gdzie Zayn pewnie ją wykorzysta czy coś takiego i niestety będzie ona zraniona, dlatego z niecierpliwieniem czekam na rozdziały z jej perspektywy - chociaż historia Cassie też bardzo przypadła mi do gustu, więc mam nadzieję, ze niedługo dodacie następny rozdział :)
    piosenka cudowna ♥ kocham jej tekst, a wersja akustyczna jest po prostu niesamowita ♥
    życzę weny no i czekam na następny ♥
    pozdrawiam, Zoe :)
    http://fanfiction-promise.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Super się zaczyna :D będę czytać :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziewczyny czy można skontaktować się z wami jakąś prywatnie np. mejlowo bo mam pytanie

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Wszystko zaczyna się w wakacje. Siedemnastoletnia Cassie spotyka na obozie najprzystojniejszego chłopaka w szkole, Collina. Zamknięci w schowku woźnego, poznają się bliżej, o wiele bliżej. Dziewczyna jest w nim po uszy zakochana, ale on w szkole ją ignoruje. Pewnego dnia wszystko się zmienia i każdy o nich wie. Jest idealnie. Ona ma wspaniałego chłopaka, a on kochającą dziewczynę. Jednak pojawiają się problemy...
      Miłość, seks, alkohol, pieniądze, przyjaźń, rozstania, kłótnie - to wszystko tutaj, zarys-zdarzen.blogspot.com

      Usuń
  10. uwielbiam 1D a ten blog jest AWESOME!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!. kocham go całym swoim serduchem. jest zajebisty. sorry musiałam to napisac ale taka jest prawda:D jest inny nie opowiada o zespole oraz ich przyjazni w piatke. kocham watek Zoey i Zayna oraz Louisa i Harrego. plissss dajcie nexta. wasza fanka!!!!!!!!!!!!!!!
    ps nie wytrzymam nawet taki króciutki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak naprawdę nazywa się Zoey Bloom ? :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Moglabys mnie informowac?@ciasteczkowaja1

    OdpowiedzUsuń
  13. Pils dodajcie nexta!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetnie. :)
    Czekam na next. ;3
    Mam nadzieje, że pojawi się w jak najszybszym czasie. :) x

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepraszam za spam :(

    Ona jest aniołem, a każdy anioł jest czyimś stróżem. Zafascynowana i ciekawa świata wymyka się na ziemię z początku z zdaniem, ale jej plany legną w gruzach gdy dowie się o nad nadchodzącej wojnie aniołów i diabła o czyściec. Lecz gdy spotka Zayna i zobaczy jego brutalny, brudny świat czeka ją wyzwanie musi zdobyć jego zaufanie i ostrzec przed tym, że tylko on może wszystkich uratować.
    Nastąpiło lecz coś co nie powinno mieć miejsca. Młodzi zakochują się, a ona jako anioł może miec poważne problemy.

    Zapraszam na :Lovely Angel

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny rozdział, naprawdę :)
    Zapraszam do mnie: story-with-ross-lynch.blogspot.com
    Mam nadzieję, że wpadniesz <333

    OdpowiedzUsuń
  17. Czekam na nexta i życze weny!
    Zapraszam do siebie!
    http://i-miss-everything-we-did.blogspot.com/
    http://thinking-empty.blogspot.com/
    http://i-hope-your-heart-is-strong-enough.blogspot.com/
    http://zwiastuny-doublenik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Witaj!

    W imieniu swoim i całej Załogi Ocenialni(www.Shiibuya.blogspot.com) z przyjemnością zapraszam Cię w nasze skromne progi. Chcesz uzyskać obiektywną opinię na temat swojego bloga? Jesteś ciekawy, co możesz poprawić, edytować, ulepszyć? Zastanawiasz się nad jakością Twych postów? Pragniesz, by ktoś zdiagnozował Twoją poprawność? Chcesz rozwijać się i tym samym sprawić, by inni chętniej odwiedzali Twoją stronę?
    Nasi Oceniający pomogą Ci rozwiać wszelkie wątpliwości, zanalizują treść, wyłapią słowne potyczki, przyjrzą się dokładnie Twojemu szablonowi i ramkom, doradzą Ci, jaki napis na belce będzie odpowiedni, postarają się zrozumieć adres i przesłanie bloga. Jesteś na to gotowy? Wspaniale! Nie czekaj i zgłoś się, jesteśmy tu dla Ciebie!

    Jeśli chciałbyś/chciałabyś dołączyć do naszej Załogi, serdecznie zapraszam do zakładki "Rekrutacja", ponieważ nabór jest aktualnie otwarty.

    PS Przepraszam za spam. Wiem, jak bardzo potrafi on człowieka zirytować, ale myślę, że rozumiesz, iż czasem bez niego nie da się przekazać innym usług Ocenialni. Jeśli uważasz to za stosowne, skasuj komentarz zaraz po przeczytaniu.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Miłość to zbrodnia - mówili. Uczucia są nie potrzebne - mówili. Posłuchał.
    Teraz dla niego liczyły się własne doznania i przyjemności. Nie przejmował się bólem innych osób oraz ich cierpieniem. Sam to wyrządzał. Zabawiał się dziewczynami, które były jego. Głęboko w sobie krył zrozpaczone i przerażone dziecko, które boi się świata. To była jego tajemnica. Tylko jego, aż spotkał Chloe. Ha...Raczej porwał, mówiąc że będzie taka sama jak każde poprzednie. Seks. Tylko o tym myślał, patrząc na nią. Zmieni to. Agresja się ulotni.
    Prize

    Harry Styles zapragnął mieć dziecko. Nie chce mieć zobawiązań wobec kobiet. Jest szefem największego gangu w Nowym Jorku, o czym nawet wie FBI. Po prostu nie wchodzą sobie w drogę. Mężczyzna o zniewalających zielonych oczach, upatrzyl sobie Ją. Piękną blondynkę - Leonie Antonietta Horan. Młoda przedszkolanka opiekuje się synami jego przyjaciół. Denisem Payne'em i Christianem Tomlinsonem. Czy Harry łatwo osiągnie swój cel?
    Women are bad

    ~Fifty Shades of Tomlinson~
    Niebieskie oczy, które zakryło pożądanie. Nic więcej się nie liczyło, oprócz seksu.
    Ona była niewinną dziewczyną poznającą Nowy York i spotkała Jego.
    Nie rezygnowała. Brnęła w znajomość, którą spowijała tajemnica.
    Była zobowiązana przestrzegać reguł. Ale czy stała się uległą?
    Fifty Shades Of Tomlinson

    Mercedes i Annie to przyjaciółki. Annie ma bogatego i przystojnego ojca - Nialla. To właśnie On staje się obiektem westchnień Mercedes. Czy uda jej się uwieść Niall'a Horan'a? Co zmieni się w przyjaźni dziewczyn.
    http://mercedes-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Nowy Jork jest położony na wybrzeżu Atlantyku, w północno-wschodniej części Stanów Zjednoczonych. Składa się z pięciu dzielnic: Bronksu, Brooklynu, Queens, Staten Islands i Manhattanu - najdroższej dzielnicy z licznymi atrakcjami turystycznymi - gdzie mieszkają dwie najlepsze przyjaciółki.
    Clary i Jess.
    Obydwie uczęszczają do ostatniej klasy w prestiżowym liceum, w którym zawarły nie jedne więzi przyjaźni. Wiele czasu spędzają razem i dosyć często towarzyszy im chłopak Jess. Dużo rozmawiają, mają kłopoty nie tylko uczuciowe, a ich życie zostanie poddane ogromnej próbie i nie wiadomo czy wszystko wróci do normy.
    Zapraszamy na nowego bloga i zachęcamy do komentowania, dodawania pytań, oraz dodawania się do obserwatorów jeśli tylko nasz blog się spodoba :)
    http://minor-dalliance.blogspot.com/
    Pozdrawiamy i życzymy miłej nocy Clary & Jess ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. Ona powiedziała :. lubisz mnie?' '
    | On powiedział "nie".
    | Myślisz ze jestem ładna? - zapytała.
    | Znowu powiedział "nie".
    | Zapytała wiec jeszcze raz: | " Jestem w twoim sercu?"
    | Powiedział "nie".
    | Na koniec się zapytała: "Jakbym odeszła, to byś
    | płakał za mną?" Powiedział, ze "nie".
    | Smutne - pomyślała i odeszła.
    | Złapał ja za rękę i powiedział: "Nie lubię Cię,
    | kocham Cię. Dla mnie nie jesteś ładna,
    | tylko piękna. Nie jesteś w moim sercu,
    | jesteś moim sercem. Nie płakałbym za Tobą,
    | tylko umarłbym z tęsknoty."
    | Dziś o północy twoja prawdziwa miłość zauważy, że
    | Cię kocha.
    | Coś ładnego jutro miedzy 13-16 się zdarzy w Twoim
    | życiu, obojętnie gdzie będziesz w domu, przy
    | telefonie albo w szkole.
    | Jeśli zatrzymasz ten łańcuszek, nie podzielisz się
    | tą piękną historią - to nie znajdziesz szczęścia w
    | 10 najbliższych związkach, nawet przez 10 lat.
    | Jutro rano ktoś Cię pokocha.
    | Stanie się to równo o 12.00.
    | Będzie to ktoś
    znajomy.
    | Wyzna Ci miłość o 16.00 |Jeśli ci się nie uda wysłać tego do 20 komentarzy zostaniesz na zawsze sam

    OdpowiedzUsuń
  22. Czy zastanawialiście się kiedyś, co może być gorsze od śmierci?

    Dwie dziewczyny - pozornie takie same, chociaż zupełnie inne.
    Natalie to skromna, nieśmiała mieszkanka Nowego Jorku. Pełna kompleksów romantyczka wiedzie monotonne życie, nie zdając sobie sprawy, że przygoda czeka tuż za rogiem.
    Na Danielle został rzucony czar nieśmiertelności. Dwieście lat samotnej tułaczki po świecie zmieniło ją w zepsutą do szpiku kości, podstępną manipulatorkę. By złamać klątwę nie zawaha się przed niczym. Musi tylko odnaleźć swojego sobowtóra...

    Adres: http://the-doppelgangers.blogspot.com/
    Zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=hxiNtgv1QYQ&feature=youtu.be
    Serdecznie zapraszamy na naszego drugiego bloga, Aga & Monia ♥

    OdpowiedzUsuń